Piszę, bo lubię.

Browne,_Henriette_-_A_Girl_Writing;_The_Pet_Goldfinch_-_Google_Art_ProjectWitam 🙂

Niestety zaglądam tu dziś tylko po to, żeby uprzedzić, że w ciągu najbliższego miesiąca raczej nie dodam żadnej notki. Natężone przed wakacjami obowiązki pracowo-naukowo-wyjazdowe zajmują mnie do tego stopnia, że zwyczajnie nie mam do tego głowy, a przypływy weny i wolnego czasu staram się wykorzystywać na rozwijanie „z doskoku” pewnej historii (a nawet dwóch…), która z wolna zawładnęła moimi myślami i nie daje mi spokoju.

Zauważyłam przy okazji bardzo wyraźnie, że obecnie pisze mi się o wiele łatwiej, czy też „sprawniej” niż kiedyś. Zaczynając nową powieść wracałam myślami do żmudnych początków tej pierwszej, kiedy to  pojedynczy akapit bywał dla mnie sukcesem, i wyznam że różnica w wewnętrznym „komforcie” tworzenia naprawdę mnie zaskoczyła. Poczułam, jakbym dosłownie była teraz kimś innym. Kimś bardziej świadomym tego, co robi i komu pisanie przychodzi ze znacznie mniejszym wysiłkiem. Szczerze mówiąc, do tej pory się zastanawiam, czy ta nagła lekkość tworzenia nie jest złudna i czy mój tekst jakoś na tym nie straci, czy nie wyjdzie jakiś taki zbyt uproszczony i czy oby nie tracę… hmm… zaangażowania? Pierwszą powieść pisałam sercem, nie do końca wiedząc, do czego mnie to zaprowadzi, próbując nieraz wyłowić fabułę z artystycznego chaosu (żeby nie powiedzieć „nieładu” ;-)). Teraz, chcąc nie chcąc, piszę bardziej „z głową”. I chyba (dosłownie i w przenośni) jest w tym metoda :-).

Do napisania za miesiąc!

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *